Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TWARZ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TWARZ. Pokaż wszystkie posty

KREM NAWILŻAJĄCO - ODŻYWCZY - TERMISSA


Przedstawiam wam dzisiaj krem polskiej marki dopiero zaczynającej swoją przygodę. Marka Termissa powstała na Podhalu. W produktach wykorzystywana jest woda termalna z tego regionu.

Nie co więcej o marce i jej działalności:

  • Marka choć dopiero zaczyna podjęła już szeroką współpracę w swoich okolicach m.in. z ośrodkiem Termy Szaflary a także z aptekami. 
  • Kosmetyki z założenia mają opierać się na zdrowotnych składnikach wód termalnych z Podhala. 
  • Producent klasyfikuje swoje kosmetyki do tych ekologicznych.
  • Produkcja kosmetyków nastawiona jest na jakość. 
  • Oferta ma się stale poszerzać i udoskonalać.

Strona źródłowa:  http://www.termissa.pl


WODA RÓŻANA - TRS

Woda różana w mojej pielęgnacji jest dość ważnym elementem, który wykorzystuje do wielu zabiegów na twarz i włosy. Polubiłam ten produkt jako wcierkę, płukankę do włosów i jako tonik. W wielu tych zadaniach świetnie daje sobie radę. Jak dotąd stosowałam sławną wodę od marki Dabur. Pisałam o niej TUTAJ. Był to mój ideał (działanie, skład, zapach, pojemność i cena) do chwili kiedy producent postanowił zmienić skład. Już dawno jeszcze przed mieszaniem w składzie w wodzie Dabur zakupiłam tą z TRS, o której dzisiaj napiszę. Wodę z marki TRS kupiłam z czystej ciekawości i ze względu na bardzo korzystną cenę. Gdzieś widziałam koszt już od 5 zł więc nie zastanawiałam się długo i kupiłam ją w ciemno. W związku z jednym z moich postanowień jest odszukanie godnego następcy wody Dabur. Kosmetyk od TRS dobija już dna dlatego przyszedł czas na opisanie moich wrażeń. Nim to jednak nastąpi co nie co napiszę o marce. 


TONIK ODŚWIEŻAJĄCY - KORINE DE FARME

Długo trochę zwlekałam z recenzją toniku marki Corine de Farme ponieważ miałam na wykończeniu kilka innych produktów. Nie chciałam tego toniku opisywać po kilkakrotnym użyciu ponieważ recenzja nie byłaby wiarygodna. Na chwile obecną tonik zotał zużyty do końca. Tak więc mogę śmiało o tym kosmetyku naskrobać:) To nie jedyny produkt tej marki w moim posiadaniu bo w swoim asortymencie mam jeszcze trzy inne tej marki, ale wszystko w swoim czasie. Tak więc na pierwszy ogień idzie tonik, który razem z pozostałymi produktami tej firmy wygrałam na portalu TRENDY KOSMETYCZNE bardzo dziękuje za możliwość poznania tych kosmetyków! Corine De Farme to francuska marka kosmetyków. Nigdy produktów tej firmy nie widziałam w drogeriach stacjonarnych ani online, ale jakby się poszukało to z pewnością by się znalazło. Ja akurat miałam trochę szczęścia bo kosmetyki przywędrowały do mnie same oczywiście z małą pomocą w postaci uczestnictwa w konkursie.

OLEJOWY EKSTRAKT RUMIANKOWY NA SKÓRNE BOLĄCZKI - NEVSKAYA KORONA

Rumianek chętnie popijam czasem zastępując herbatę. Jednak w kosmetyce rzadko używałam dotychczas kosmetyków rumiankowych dlatego poczyniłam kilka zmian w kierunku częstszego wykorzystywania tej dobroczynnej rośliny. Tak oto pojawił się u mnie m.in. olejek rumiankowy, który obecnie ze względu na krótki okres przydatności dobija już dna. Skusiłam się na niego ze względu na obniżkę ceny. Ciesze się ze zakupiłam ten produkt rosyjskiej marki.

O samej firmie ciężko było mi znaleźć jakieś konkretne informacje. Także online produktów tej marki jest jak na lekarstwo.

Jak szerokie ma zastosowanie rumianek w różnych dolegliwościach, ale także w pielęgnacji dowiedzie się z tego posta:

KREM DO TWARZY Z FILTREM UV - NONI CARE

Podczas Rossmanowskich buszowań natknęłam się na produkty NONICARE. Historii i powstania firmy polska strona nie podaje ale podaje odnośnik do ich strony TUTAJ.


Szerokiego wyboru w sklepie nie było ale jednak jeden produkt tej marki zawitał w moim koszyku. Kupiłam ten krem do twarzy już spory czas temu. Jednak recenzuje go dopiero teraz. Przez długi czas nie wiedziałam jak się do niego ustosunkować. Już wystarczająco długo byłam cierpliwa względem tego produktu. Dlatego teraz mogę wystawić mu jednoznaczną opinie. Nim jednak do tego dojdzie przedstawię wam markę NONICARE, która jest firmą z siedzibą w Niemczech. Informacje jakie udało mi się znaleźć pochodzą z polskiej strony owej marki:

Pozwolę sobie zacytować poniższy opis zaczerpnięty ze strony nonicare:

Podczas opracowywania receptur kosmetyków NONICARE, zostały wybrane takie składniki zawarte w ekstraktach i sokach owoców i roślin, które w sposób znakomity wpływają na wygląd, regenerację i odżywienie skóry i które równocześnie posiadają właściwości uśmierzające, łagodzące, nawilżające i antyoksydacyjne. Biorąc ponadto pod uwagę fakt, że składniki te są w pełni naturalne, możemy śmiało powiedzieć, że udało nam się stworzyć linię kosmetyków doskonałych.


OLEJ ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW - ALEPIA

Dzisiaj czas na zapoznanie się z olejem, który sprostał moim oczekiwaniom. To olej ze słodkich migdałów firmy ALEPIA. Z poczatku nie co sceptycznie podchodziłam do tej marki ale szybko się okazało iż nie ma czego się bać bo jakość oferowanych kosmetyków bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła! Posiadam także słynne mydła Aleppo z tej marki i nawet miałam okazje porównać ostatnimi czasy inne mydło reklamujące się jako to tradycyjne alepowskie innej firmy i powiem szczerze, że utwierdziło mnie to zdarzenie w tym, że Alepia to jednak dobra rzecz! 

Marka ALEPIA dzięki dystrybucji jest już z nami na polskim rynku od 2006. W ofercie prócz tradycyjnych mydeł Aleppo wytwarzanych według oryginalnych receptur pochodzących z Syrii gdzie tradycja ich wyrobu sięga 2000 lat odnajdziemy:
 

BRĄZUJĄCY KREM - ALTERRA

Krem ten kupiłam nie co poprzez pomyłkę. do dziś w sumie nie wiem jak to się stało że nie doczytałam iż ma on działanie brązujące. Ale w zasadzie choć nie używam go na co dzień to i tak jestem z niego zadowolona:) Kosmetyk pochodzi z drogerii Rossmann. Jego cena jest bardzo zachęcająca więc warto podjąć ryzyko i spróbować jego możliwości na własnej skórze. Kosmetyk jest certyfikowany BDIH oraz otrzymał ocenę dobrą i bardzo dobrą przez dwa organy certyfikujące OKO TESTET i Stifung Warentest. Opakowanie posiada oznakowanie FSC.
W zakładce słowniczek odnajdziecie nieco więcej informacji na temat niektórych z powyższych organów certyfikujących.

MLECZKO DO MYCIA TWARZY Z DZIKIEJ RÓŻY - ALTERRA






W porównaniu do kremu mleczko to klasyfikuje się nie co na niższej pozycji jak dla mnie. Był tani jak wszystkie kosmetyki Rossmanowskiej marki Alterra więc nie zastanawiałam się czy kupować czy nie. Kosmetyk również posiada certyfikat BDIH (o certyfikatach więcej w zakładce słowniczek).

Tak pisze o tym produkcje producent:





KREM NA NOC NA PIERWSZE ZMARSZCZKI Z DZIKIEJ RÓŻY - ALTERRA








Dzisiaj przychodzi czas na recenzje kremu do twarzy na pierwsze zmarszczki marki Alterra. Tradycyjnie posiada certyfikat BDIH i można go kupić w sieci drogerii Rossmann. Produkt przeznaczony jest dla wegan. Opakowanie pochodzi z kontrolowanych i zrównoważonych wycinek drzew, które nie niszczą środowiska naturalnego (oznaczenie FSC).


RÓŻANY TONIK - LAVERA



Kupiłam ten tonik z kilku powodów ...

Po pierwsze: jest kosmetykiem NATURALNYM. Składniki użyte do produkcji tego toniku pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych.

Po drugie: produkt ten jest certyfikowany przez BDIH i nadaje się dla wegan.






Po trzecie: Ph jest przyjazne dla skóry człowieka. Wynosi
pomiędzy 5,0 - 5,5 - czyli lekko kwaśny odczyn - taki jak nasza skóra. Neutralne ph w kosmetykach chroni przed bakteriami i różnego typu infekcjami. Np. używanie kosmetyków o zasadowym stanie może powodować powstawanie wyprysków czy infekcji. Warto, zatem po stosowaniu takich preparatów użyć toniku o neutralnym ph w celu przywrócenia równowagi naszej twarzy lub innym partiom ciała.

Po czwarte: kosmetyk ten posiada informacje o przeprowadzonych testach dermatologicznych "getestet" co i tak nie jest gwarancją iż produkt ten faktycznie będzie działał na każdego tak jak zapewnia producent, ale przynajmniej wiadomo, że krem został przetestowany na tzw. dobrowolnych ochotnikach.

PLASTERKI NA NIEDOSKONAŁOŚCI - SYNERGEN

Dużych problemów z cerą nigdy nie miałam i nie mam do dnia dzisiejszego. Czasem jednak pojawią się jacyś nieproszeni goście na mojej skórze jak:  pojedyncze wypryski ale za zwyczaj są one powodem zmian hormonalnych w moim organizmie np. przed i w czasie miesiączki. Jednak gdy pojawi się już taki wyprysk na mojej twarzy to niestety trochę czasu mi towarzyszy... Zdarzyło mi się również parę razy załatwić nie co moją twarz nie odpowiednim doborem kosmetyków ale nigdy nie były to bardzo poważne i problematyczne zmiany w postaci ropnych bąbli. Mój rodzaj skóry nie należny do tłustych a tych raczej mieszanych z przewagą suchych, delikatnych, wrażliwych i alergicznych typów cer z tendencją do pękających naczynek. Będąc w nowo otwartym Rossmannie niedaleko mojego miejsca zamieszkania nie powstrzymałam się przed kupieniem plasterków przeciw niedoskonałościom. W sumie to był taki zakup pod wpływem chwili. Byłam ciekawa czy taki wynalazek jak plastry są wstanie cokolwiek zdziałać np. w oczyszczaniu nosa. W zasadzie jakiś wielkich czarnych wągrów tez nie posiadam ale nie jest też idealnie. Tak jak bym sobie życzyła. Więc z racji iż wydatek nie był wielki nie zastanawiałam się nad tym czy wrzucić te plasterki do koszyka i tak oto znalazły się u mnie w domu.

OLEJEK DO TWARZY I MASAŻU Z MIŁORZĘBU JAPOŃSKIEGO I OLIWY Z OLIWEK - NATUDERM BOTANICS

No i jestem już bez komputera.... Ciekawe jak długo.
W związku z tym faktem muszę pasożytować na moich domownikach :D ale jak na razie sobie nieźle daje rade jeśli chodzi o dostęp do mojego kącika oraz waszych blogów. Dowodem na to może być ten o to dzisiejszy post!

Kilka osób było zaciekawionych olejkiem, który stał się moim styczniowym odkryciem:)

Tak więc nareszcie mogę ten produkt wam zrecenzować.

Natuderm botanics to niemiecka firma produkująca naturalne kosmetyki. Jej głównym składnikiem jest wyciąg z liści miłorzębu, który hamuje rozwój wolnych rodników dzięki czemu chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem. Ponadto wykazuje właściwości napinające skórę a także stymuluje odnowę komórek przeciwdziałając powstawaniu zmarszczek.

ALOESOWY SOK :)

Aloes jest tak wszechstronny i dobroczynny dla naszego organizmu że aż szkoda z tego nie skorzystać  O właściwościach tej rośliny pisałam TUTAJ. Dziś chciałam wam zrecenzować sok z aloesu, który spożywam już dobrych kilka miesięcy.







MARKA: laboratoria natury

Pojemność: 1000 ml

Jako jedyni na polskim rynku farmaceutycznym posiadają certyfikowany sok z Aloesu. Certyfikat IASC (International Aloe Science Council) otrzymany od Międzynarodowej Rady Naukowej do spraw Aloesu.


SAVON NOIR - CZARNE MYDŁO PILINGUJĄCE - ROYAL ALEPP


Witajcie,

Dziś chciałam się podzielić z wami moją recenzją na temat czarnego mydła, które od dobrych kilku miesięcy stosuje z wielkim zadowoleniem.

Na początek słów kilka na temat historii tego specyfiku:

Czarne mydło określa się również jako mydło afrykańskie czy savon noir. W regionach zachodniej Afryki w, których jest wytwarzane od dawien dawna mydło to przyjęło nazwę ose dudu - doudoun.
Nazwa ta powstała z języków Nigerii, Beninu i Togo zwanych - Yoruba lub Anago. Dosłownie OSE oznacza mydło a DUDU czarny. Innym określeniem używanym w Ganie jest ALATA SIMENA czy ANAGO SIMENA. Uważa się iż ALATA jest najlepszym czarnym mydłem dzięki oryginalnej recepturze przekazywanej z pokolenia na pokolenie, która zachowała się do dnia dzisiejszego. 
Czarne mydła produkowane w regionach afryki i bliskiego wschodu (gdzie również stosowanie czarnego mydła jest powszechne od dawna) uważa się za czyste, wolne od sztucznych składników. Natomiast czarne mydła wytwarzane w Europie i USA niekiedy w swoim składzie mają sztuczne składniki zamiast prawdziwych. 


MÓJ ZIMOWY WYBAWCA CZYLI - KREM BRZOZOWY Z BETULINĄ



Jest to krem polskiej firmy SYLVECO wytwarzającej kosmetyki z myślą o skórze wrażliwej i alergicznej od 1992 roku. Głównymi surowcami stosowanymi przez tą markę są TRITERPENY - betylina, kwas oleanowy, kwas ursolowy, amyryna, lupeol. Składniki te pozyskiwane są z brzóz. Firma przywiązuje istotną wagę do naturalnych surowców i ekologicznych rozwiązań.
Produkty tej marki wykazują działania regenerujące i pielęgnujące.

BOLGARSKA ROSA KARLOVO - Niestety ...


























Nawiązując nie co do poprzedniego posta ten również będzie dotyczyć produktów RÓŻANYCH:) Jednak w dużo gorszym wydaniu... Dla wielu z was pewne informacje być może są oczywiste jednak pisze tego posta ku przestrodze zwłaszcza dla osób, które dopiero zaczynają zabawę z m.in. eko produktami. Ja rozpoczynając swoją przygodę z naturalną pielęgnacją popełniłam masę błędów, których żałowałam. Jednym z takich błędów są kosmetyki, których dotyczy dzisiejsza recenzja.

WODA RÓŻANA - DABUR

Dla niektórych róże to przerzynek. Ja na pewno do takich osób nie nalezę ponieważ uwielbiam wszytko co jest ucieleśnieniem piękna, delikatności i kobiecości. Dawne cywilizacje ceniły te kwiaty nie tyko za ich piękno zewnętrzne ale także za ich piękną woń i różnorodne zastosowania m.in. obrzędowe, religijne, kulinarne czy pielęgnacyjne. Mimo upływu lat rośliny te nie straciły na swojej wartości. Istnieje wiele odmian tych roślin. Niektóre gatunki wytwarzają jadalne owoce jak np. owoce dzikiej róży. Z Jadalnych owoców i płatków można robić konfitury, dżemy, wódkę, sosy, pasty. Nadają się świetnie do aromatyzowania np. napojów, octu czy miodu. W przemyśle kosmetycznym kwiaty tych roślin to bardzo cenne surowce. Wiele kosmetyków pielęgnacyjnych i aromatycznych wykorzystuje te rośliny. Róże zawierają witaminę C, flawonoidy i kwasy owocowe, które pomagają w walce ze zmęczoną i zniszczoną słońcem cerą. Ponadto działa nawilżająco, wygładzająco i wzmacniająco na naczynka krwionośne.  

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...