
Witajcie,
Dziś chciałam się podzielić z wami moją recenzją na temat czarnego mydła, które od dobrych kilku miesięcy stosuje z wielkim zadowoleniem.
Na początek słów kilka na temat historii tego specyfiku:
Czarne mydło określa się również jako mydło afrykańskie czy savon noir. W regionach zachodniej Afryki w, których jest wytwarzane od dawien dawna mydło to przyjęło nazwę ose dudu - doudoun.
Nazwa ta powstała z języków Nigerii, Beninu i Togo zwanych - Yoruba lub Anago. Dosłownie OSE oznacza mydło a DUDU czarny. Innym określeniem używanym w Ganie jest ALATA SIMENA czy ANAGO SIMENA. Uważa się iż ALATA jest najlepszym czarnym mydłem dzięki oryginalnej recepturze przekazywanej z pokolenia na pokolenie, która zachowała się do dnia dzisiejszego.
Czarne mydła produkowane w regionach afryki i bliskiego wschodu (gdzie również stosowanie czarnego mydła jest powszechne od dawna) uważa się za czyste, wolne od sztucznych składników. Natomiast czarne mydła wytwarzane w Europie i USA niekiedy w swoim składzie mają sztuczne składniki zamiast prawdziwych.