Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NIEMCY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą NIEMCY. Pokaż wszystkie posty

BRĄZOWY TUSZ DO RZĘS NIE TYLKO DLA BLONDYNEK - LOGONA

Wreszcie mogę podzielić się z wami moimi wrażeniami na temat brązowego tuszu do rzęs firmy LOGONA. Produkty tej marki już były wcześniej opisywane prze zemnie ale nie kolorówka. Jeśli interesują kogoś informacje na tema samej marki to zapraszam TUTAJ.

Jeśli chodzi o kosmetyki do makijażu to nie mam ich zbyt wiele z prostego powodu. Maluje się rzadko raczej okazjonalnie a nie na co dzień. Chyba nigdy nie zdarzyło mi się zrobić pełnego makijażu bez okazji (ważne spotkanie, uroczystość, randka, wesele, występy itp.). Dużo jak nie większość dziewczyn nie wyobraża sobie wyjścia z domu bez upiększenia się przed lustrem. Ja nie mam z tym problemu. Po prostu tego nie robię. Jednak nie kiedy makijażu wymaga praca w jakiej się pracuje. Jest wiele powodów dla których się malujemy. Jak najbardziej to rozumiem i nie neguje tego. Być może za kilka - kilkanaście lat moja twarz będzie wymagać pełnego makijażu ale teraz nie jest to mi aż tak potrzebne. Dlatego stosuje tylko delikatne, podkreślanie naturalnej urody na co dzień. Wybierając tusz do testów sugerowałam się aby nie tworzył on sztucznego efektu i jednocześnie aby podkreślał rzęsy. Wróćmy jeszcze do samego tuszu. Produkt jaki do mnie trafił jest kosmetykiem naturalnym w kolorze ciemnego brązu. Kosmetyk posiada certyfikaty m.in. BDIH i NATRUE - z jedną gwiazdką. O certyfikatach dowiecie się więcej TUTAJ. 

KREM DO TWARZY Z FILTREM UV - NONI CARE

Podczas Rossmanowskich buszowań natknęłam się na produkty NONICARE. Historii i powstania firmy polska strona nie podaje ale podaje odnośnik do ich strony TUTAJ.


Szerokiego wyboru w sklepie nie było ale jednak jeden produkt tej marki zawitał w moim koszyku. Kupiłam ten krem do twarzy już spory czas temu. Jednak recenzuje go dopiero teraz. Przez długi czas nie wiedziałam jak się do niego ustosunkować. Już wystarczająco długo byłam cierpliwa względem tego produktu. Dlatego teraz mogę wystawić mu jednoznaczną opinie. Nim jednak do tego dojdzie przedstawię wam markę NONICARE, która jest firmą z siedzibą w Niemczech. Informacje jakie udało mi się znaleźć pochodzą z polskiej strony owej marki:

Pozwolę sobie zacytować poniższy opis zaczerpnięty ze strony nonicare:

Podczas opracowywania receptur kosmetyków NONICARE, zostały wybrane takie składniki zawarte w ekstraktach i sokach owoców i roślin, które w sposób znakomity wpływają na wygląd, regenerację i odżywienie skóry i które równocześnie posiadają właściwości uśmierzające, łagodzące, nawilżające i antyoksydacyjne. Biorąc ponadto pod uwagę fakt, że składniki te są w pełni naturalne, możemy śmiało powiedzieć, że udało nam się stworzyć linię kosmetyków doskonałych.


SZAMPON GINGER DO WŁOSÓW PRZETUSZCZAJĄCYCH SIĘ - NEOBIO



Z racji iż marka neobio postanowiła wycofać ze sprzedażny obecne produkty a w zamian wprowadziła nową linie kosmetyków postanowiłam spróbować chociaż jednego kosmetyku przed likwidacją. Padło na szampon, którego kupna w zasadzie nie planowałam ale natrafiła się okazyjna cena i się skusiłam. Marka Neobio ostatnimi czasy odświeżyła swój asortyment ja jednak przedstawiam wam jeszcze starą wersje szamponu. Co dowiemy się o kosmetykach tej marki?


ŁAGODNA PASTA DO ZĘBÓW Z SOLANKĄ - Dr. HAUSCHKA

Produktów marki Dr. Hauschka jak dotąd nigdy nie miałam okazji stosować. Wiele już czytałam na innych blogach o kosmetykach tej firmy. Ogólnie produkty te cieszą się dobrymi opiniami dlatego i ja postanowiłam zetknąć się osobiście z tą marką a trafiło na pastę do zębów z solanką :) Miałam do wyboru jeszcze pastę miętową o intensywnym działaniu. Powiem szczerze iż byłam nastawiona na jej zakup ale po przeanalizowaniu  składów lepiej wypadł ten z solankową pastą dlatego właśnie ten produkt trafił w moje ręce. Musze przyznać iż nie przepadam za łagodnym oczyszczaniem past naturalnych ponieważ mam wrażenie iż za słabo oczyszczają jamę ustną. Odnoszę także wrażenie, że pasty te nie pozostawiają uczucia świeżości jakiego bym sobie życzyła. Może to długoletnie przyzwyczajenie do tradycyjnych drogeryjnych past jakimi myłam wcześniej zęby. Sama nie wiem. Jak na razie nie poddaje się i testuje wszystko co się da. Nim przejdę do recenzji pasty przyjrzę się najpierw nie co samej marce. Oto co udało mi się dowiedzieć:

BRĄZUJĄCY KREM - ALTERRA

Krem ten kupiłam nie co poprzez pomyłkę. do dziś w sumie nie wiem jak to się stało że nie doczytałam iż ma on działanie brązujące. Ale w zasadzie choć nie używam go na co dzień to i tak jestem z niego zadowolona:) Kosmetyk pochodzi z drogerii Rossmann. Jego cena jest bardzo zachęcająca więc warto podjąć ryzyko i spróbować jego możliwości na własnej skórze. Kosmetyk jest certyfikowany BDIH oraz otrzymał ocenę dobrą i bardzo dobrą przez dwa organy certyfikujące OKO TESTET i Stifung Warentest. Opakowanie posiada oznakowanie FSC.
W zakładce słowniczek odnajdziecie nieco więcej informacji na temat niektórych z powyższych organów certyfikujących.

MLECZKO DO MYCIA TWARZY Z DZIKIEJ RÓŻY - ALTERRA






W porównaniu do kremu mleczko to klasyfikuje się nie co na niższej pozycji jak dla mnie. Był tani jak wszystkie kosmetyki Rossmanowskiej marki Alterra więc nie zastanawiałam się czy kupować czy nie. Kosmetyk również posiada certyfikat BDIH (o certyfikatach więcej w zakładce słowniczek).

Tak pisze o tym produkcje producent:





RUMIANKOWA POMADKA - ALTERRA

W związku z rozpoczęciem miesiąca kosmetyków ALTERRA pora na kolejną już piątą recenzje kosmetyków tej marki :)





  • Dzięki ekstraktowi z rumianka pomadka pielęgnuje i koi usta.
  • sztyft wyprodukowany z surowców pochodzących z kontrolowanych upraw ekologicznych i dzikich zbiorów.
  • kosmetyk naturalny bez syntetycznych barwników, aromatów, i substancji konserwujących.
  • nie zawiera sylikonów, parafiny i innych substancji na bazie olejów mineralnych.

KREM NA NOC NA PIERWSZE ZMARSZCZKI Z DZIKIEJ RÓŻY - ALTERRA








Dzisiaj przychodzi czas na recenzje kremu do twarzy na pierwsze zmarszczki marki Alterra. Tradycyjnie posiada certyfikat BDIH i można go kupić w sieci drogerii Rossmann. Produkt przeznaczony jest dla wegan. Opakowanie pochodzi z kontrolowanych i zrównoważonych wycinek drzew, które nie niszczą środowiska naturalnego (oznaczenie FSC).


ŻEL POD PRYSZNIC KWIAT NEROLI I BAMBUS - ALLTERRA





Nie planowałam kupienia tego żelu. Wpadł on do mojego koszyka dość niespodziewanie podczas rossmanowskich buszowań. Nie był drogi  a jego skład i certyfikaty (m.in. BDIH o którym można poczytać TUTAJ i VEGAN SOCIETY o którym także pisałam TUTAJ) nie odstraszyły mnie dlatego postanowiłam go kupić. W końcu trzeba próbować nowych rzeczy a za nie wielką cenę nie ma dużego ryzyka:) Tak oto LIMITOWANA EDYCJA tego żelu jest reklamowana przez producenta:






DEZODORANT W KULCE - ALTERRA


Kolejnym produktem jaki dla was recenzuje w tym miesiącu jest deo - balsam w kulce pod pachy o zapachu melisy lekarskiej i szałwii. W internecie dużo jest różnych opinii na temat tego produktu. Jedne są negatywne a inne pozytywne. Moja opinia dołączy do osób chwalących sobie ten naturalny dezodorant marki Alterra dostępnej w drogeriach Rossmann. Dezodorant ten posiada
następujące certyfikaty: 
  • BDIH Kontrollierte Natur - Kosmetik,
  • Vegan, 
  • ÖKO-TEST.
O wszystkich trzech organach certyfikujących przeczytacie w zakładce słowniczek.



 

MYDŁO OLIWKOWE - ALTERRA


Dawno już temu natrafiłam na promocję w ROSSMANIE EKO kosmetyków ALTERRA. Jest to linia produktów produkowana przez tę drogerię. Zaopatrzyłam się miedzy innymi we wszystkie dostępne rodzaje mydeł w kostce tej marki. Pierwsze jakie kończę testować jest OLIWKOWE i tego produktu w ramach miesiąca z ALTERRĄ będzie dotyczyć dzisiejsza recenzja. Z pewnością podzielę się również w późniejszym czasie opinią po przetestowaniu reszty mydeł.






Mydło z olejami roślinnymi Alterra oliwka z oliwą z oliwek produkowane jest z wartościowych, czystych olejków roślinnych. Łagodnie myje skórę i pomaga jednocześnie zachować jej odpowiednie nawilżenie. Subtelny zapach rozpieści twoje zmysły.

RÓŻANY TONIK - LAVERA



Kupiłam ten tonik z kilku powodów ...

Po pierwsze: jest kosmetykiem NATURALNYM. Składniki użyte do produkcji tego toniku pochodzą z kontrolowanych upraw ekologicznych.

Po drugie: produkt ten jest certyfikowany przez BDIH i nadaje się dla wegan.






Po trzecie: Ph jest przyjazne dla skóry człowieka. Wynosi
pomiędzy 5,0 - 5,5 - czyli lekko kwaśny odczyn - taki jak nasza skóra. Neutralne ph w kosmetykach chroni przed bakteriami i różnego typu infekcjami. Np. używanie kosmetyków o zasadowym stanie może powodować powstawanie wyprysków czy infekcji. Warto, zatem po stosowaniu takich preparatów użyć toniku o neutralnym ph w celu przywrócenia równowagi naszej twarzy lub innym partiom ciała.

Po czwarte: kosmetyk ten posiada informacje o przeprowadzonych testach dermatologicznych "getestet" co i tak nie jest gwarancją iż produkt ten faktycznie będzie działał na każdego tak jak zapewnia producent, ale przynajmniej wiadomo, że krem został przetestowany na tzw. dobrowolnych ochotnikach.

KREM DO RĄK Z BIO ALOESEM I WANILIĄ - LOGONA

Drugim produktem jaki kupiłam z LOGONY (więcej na temat samej marki dowiecie się tutaj) jest krem do rąk z bio aloesem i wanilią. Dlaczego go kupiłam? Ponieważ moje zapasy kosmetyczne nie obejmują kremów do rąk więc byłam w potrzebie a okazja natrafiła się sama. Kupiłam go po okazyjnej cenie w TKmaxx. W normalnej cenie jakie są w sklepach online bym go prawdopodobnie nie kupiła ponieważ nie przepadam za zapachem wanilii. Jakoś mnie od niej mdli. Jednak byłam w potrzebie więc przymknęłam oko na ten zapach. 







PLASTERKI NA NIEDOSKONAŁOŚCI - SYNERGEN

Dużych problemów z cerą nigdy nie miałam i nie mam do dnia dzisiejszego. Czasem jednak pojawią się jacyś nieproszeni goście na mojej skórze jak:  pojedyncze wypryski ale za zwyczaj są one powodem zmian hormonalnych w moim organizmie np. przed i w czasie miesiączki. Jednak gdy pojawi się już taki wyprysk na mojej twarzy to niestety trochę czasu mi towarzyszy... Zdarzyło mi się również parę razy załatwić nie co moją twarz nie odpowiednim doborem kosmetyków ale nigdy nie były to bardzo poważne i problematyczne zmiany w postaci ropnych bąbli. Mój rodzaj skóry nie należny do tłustych a tych raczej mieszanych z przewagą suchych, delikatnych, wrażliwych i alergicznych typów cer z tendencją do pękających naczynek. Będąc w nowo otwartym Rossmannie niedaleko mojego miejsca zamieszkania nie powstrzymałam się przed kupieniem plasterków przeciw niedoskonałościom. W sumie to był taki zakup pod wpływem chwili. Byłam ciekawa czy taki wynalazek jak plastry są wstanie cokolwiek zdziałać np. w oczyszczaniu nosa. W zasadzie jakiś wielkich czarnych wągrów tez nie posiadam ale nie jest też idealnie. Tak jak bym sobie życzyła. Więc z racji iż wydatek nie był wielki nie zastanawiałam się nad tym czy wrzucić te plasterki do koszyka i tak oto znalazły się u mnie w domu.

PASTA - ŻEL DO MYCIA ZĘBÓW - BIO MIĘTA PIEPRZOWA - LOGODENT


Dziś chciałam wam przedstawić moją recenzje dotycząca żelu do mycia zębów 2 w 1 z BIO miętą pieprzową. Żel po rozpuszczeniu w wodzie może posłużyć jako płyn do płukania jamy ustnej:) Kupiłam go całkiem przypadkiem ponieważ był na promocji. Zacznie może jednak od samej marki:


Kosmetyki LOGONA to niemiecka firma. Obecnie asortyment sięga ponad 200 produktów do codziennej pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Produkcja oraz rozwój produktów marki LOGONA podlegają ostrej kontroli jakościowej. W procesie technologicznym wykorzystywane są naturalne surowce pochodzące z kontrolowanych biologicznych upraw lub dzikich zbiorów, a także z własnej produkcji. Produkty LOGONA nie zawierają żadnych chemiczno-syntetycznych:

  • środków konserwujących
  • substancji zapachowych
  • barwników

LOGONA posiada już 30-letnie doświadczenie w produkcji kosmetyków naturalnych. 

Produkt ten oznaczony jest certyfikatem BDIH, NaTrue - jedna gwiazdka oraz Eco Control. 


OLEJEK DO TWARZY I MASAŻU Z MIŁORZĘBU JAPOŃSKIEGO I OLIWY Z OLIWEK - NATUDERM BOTANICS

No i jestem już bez komputera.... Ciekawe jak długo.
W związku z tym faktem muszę pasożytować na moich domownikach :D ale jak na razie sobie nieźle daje rade jeśli chodzi o dostęp do mojego kącika oraz waszych blogów. Dowodem na to może być ten o to dzisiejszy post!

Kilka osób było zaciekawionych olejkiem, który stał się moim styczniowym odkryciem:)

Tak więc nareszcie mogę ten produkt wam zrecenzować.

Natuderm botanics to niemiecka firma produkująca naturalne kosmetyki. Jej głównym składnikiem jest wyciąg z liści miłorzębu, który hamuje rozwój wolnych rodników dzięki czemu chroni skórę przed przedwczesnym starzeniem. Ponadto wykazuje właściwości napinające skórę a także stymuluje odnowę komórek przeciwdziałając powstawaniu zmarszczek.

POMARAŃCZOWE MARZENIE CZYLI AROMATYZOWANA HERBATA ROOIBOS

Święta, święta i po świętach... ja przedłużam sobie świąteczną aurę pijąc herbatkę, którą zafundowałam sobie na zimowe, świąteczne wieczory. Jednak w tym roku zima puki co nas bardzo rozpieszcza i nie daje się we znaki! 

Herbata rooibos ma bardzo wiele cennych właściwości dla naszego organizmu za co ją bardzo cenie. O właściwościach tej herbaty możecie przeczytać TUTAJ.

Pięknie pachnie dzięki aromatom jednak nie znalazłam informacji na opakowaniu odnośnie ewentualnych certyfikatów. Produkt ten pochodzi z Niemiec. Na opakowaniu herbaty widnieje tylko adres, skład i nazwa herbaty:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...