WODA RÓŻANA - TRS

Woda różana w mojej pielęgnacji jest dość ważnym elementem, który wykorzystuje do wielu zabiegów na twarz i włosy. Polubiłam ten produkt jako wcierkę, płukankę do włosów i jako tonik. W wielu tych zadaniach świetnie daje sobie radę. Jak dotąd stosowałam sławną wodę od marki Dabur. Pisałam o niej TUTAJ. Był to mój ideał (działanie, skład, zapach, pojemność i cena) do chwili kiedy producent postanowił zmienić skład. Już dawno jeszcze przed mieszaniem w składzie w wodzie Dabur zakupiłam tą z TRS, o której dzisiaj napiszę. Wodę z marki TRS kupiłam z czystej ciekawości i ze względu na bardzo korzystną cenę. Gdzieś widziałam koszt już od 5 zł więc nie zastanawiałam się długo i kupiłam ją w ciemno. W związku z jednym z moich postanowień jest odszukanie godnego następcy wody Dabur. Kosmetyk od TRS dobija już dna dlatego przyszedł czas na opisanie moich wrażeń. Nim to jednak nastąpi co nie co napiszę o marce. 


Firma TRS działa już przeszło 50 lat na terenie Anglii (Londyn). Celem działalności jest import i sprzedaż żywności azjatyckiej, etnicznej w Wielkiej Brytanii. Obecnie firma sprzedaje swoją żywność pod własną nazwą na szczeblu między narodowym. Posiada swoje magazyny, hurtownie i fabryki, w których importowana żywność jest pakowana w opakowania TRS.












Woda znajduje się w szklanej butelce o pojemności 190ml. Lubie szklane opakowania choć są ryzykowne ze względu na np. stłuczenie. Butelka zamyka się na zakręcany korek. Fabrycznie przed otwarciem korek otula foliowa taśma, która zabezpiecza dodatkowo produkt przed otwieraniem lub wylaniem się. To pewność, że kosmetyk nie był wcześniej otwierany. Etykieta jest bardzo prosta i delikatnie pisząc mało wyszukana. W przypadku tego produktu zupełnie mi to nie przeszkadza. Aplikacja także nie sprawia trudności. Co prawda nie ma dozownika i zdarza się, że wyleje mi się nie co więcej niż chciałam, ale za tak niską cenę trudno oczekiwać rarytasów. Konsystencja płynna - jak woda. Zapach natomiast nie jest tak piękny jak ten w starej wersji wody Dabur. Pachnie jak dla mnie mniej intensywnie, ale nie brzydko. Na szczęście nie czuć żadnej chemii tylko naturalny zapach róż. Mam jednak wrażanie iż w wodzie od TRS ekstrakt różany jest bardziej rozcieńczony w wodzie. Być może to jest przyczyna tych różnic. Woda jest mniej wydajna niż ta od Dabur ponieważ ma mniejszą pojemność, ale i cenę także ma niższą więc te różnice pojemnościowe względem kosztów się wyrównują. 

SKŁAD:

Nie ma co tu dużo pisać bo skład jest bardzo prosty i naturalny czyli taki jaki preferuje zwłaszcza jeśli chodzi o wody różane, ale i nie tylko.

Prócz zwykłej wody i ekstraktu z róży nie znajdziemy nic poza tym. Zatem śmiało można pisać, że to produkt w 100% naturalny!

DZIAŁANIE:

Wodę różaną stosuje na wiele sposobów i wiele przyrządzanych produktów pielęgnacyjnych wzbogacam o ten składnik. Jako produkt spożywczy tej wody akurat nie używałam, ale śmiało można próbować dodawać ją do wielu deserów, koktajli czy napojów. Skład z pewnością nam nie zaszkodzi. Opisze działanie tego produktu w kilku kategoriach, w których najczęściej stosuje tą wodę.

TONIK: woda ta w roli toniku przyjemnie odświeża twarz i nie co ją uspokaja. Regularnie stosowana likwiduje zaczerwienienie i rumień na twarzy. Przynajmniej u mnie tak się dzieje z czego jestem zadowolona. Delikatny zapach różany dodatkowo uprzyjemnia stosowanie. Zapach na twarzy po zastosowaniu utrzymuje się krótko. Jest to czas ok. 5 - 10 minut. Dla mnie szkoda bo różaną woń bardzo lubię i jak dla mnie to zapach ten mógłby mi towarzyszyć znacznie dłużej. Używanie wody różanej jako toniku jest dobrym sposobem na delikatną pielęgnacje wrażliwej skóry twarzy. Aktualnie wodę tą stosuje często, ale nie zawsze. Używam także kilku innych produktów na przemian.

PŁUKANKA DO WŁOSÓW: akurat z tą wodą robię to najrzadziej, ale i tak na tyle często by móc co nie co się wypowiedzieć. Płukankę wodą różaną stosuje zawsze po umyciu włosów szamponem - na samym końcu mycia mocze mokre włosy w misce z zimną wodą i z odrobiną wody różanej. Dzięki temu zabiegowi włosy nabierają delikatności i sypkości po wyschnięciu.

DODATEK DO MASECZEK (twarz i włosy - skalp): zdecydowanie od zwykłej wody wole wodę różaną, którą dodaje jako składnik przeróżnych maseczek, masek. W tej formie również ten produkt sprawdza się bardzo dobrze. Działa tak jak w wyżej opisanych formach stosowania.


CZY KUPIĘ TEN PRODUKT JESZCZE RAZ?

Myślę, że tak. Cena i skład jest taki jaki preferuje. Dobre działanie m.in. decyduje o mojej pozytywnej ocenie względem tego produktu. Jednak mimo mocnej czwórki ta woda jak dla mnie w czymś nie dorównuje wodzie Dabur. Jest to intensywność zapachu, który w tym kosmetyku jest jak dla mnie słabszy, szybciej wietrzeje i subtelnie się różni. Dlatego ta woda nie uzyskuje w mojej opinii maksymalnej oceny. Będę nadal szukać ideału w śród różanych wód, ale z pewnością nie raz wrócę i do tego produktu ponieważ jak na razie ta woda jest najbliższa moim oczekiwaniom.

19 komentarzy:

  1. woda różana dabur = ciągle mam żałobę po niej :( teraz szukam ideału... cięzko i opornie to idzie

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo popularne tera są wody różane a ja jeszcze nie miałam ani jednej chyba czas kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe jak szybko producent Darbura zorientuje się, że zmiana składu była błędem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wody różane i większość różanych kosmetyków, lubię wodę Ikarov i hydrolat różany z BU :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam tych produktów ale może i w nie zainwestuje jeśli nie znajdę swojego ulubieńca w śród wód różanych :)

      Usuń
  5. polecam zrobienie sobie oranżady różanej:) pycha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo dobry pomysł na początek wiosny :D Tylko dobry przepis by się przydał!

      Usuń
  6. Oooooo! Muszę kupić! Dzięki za tego posta :)
    Zapraszam do mnie: http://niezleziolkoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam mgiełkę różaną ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nice blog!

    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  9. A znacie jakieś fajne przepisy na maseczki z wodą różaną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam dodawać do glinek/ albo do proszku różanego - w zasadzie nadaje się do każdej maseczki :)

      Usuń
  10. O tak! woda różana jest świetna!

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło za każdy komentarz! Dzięki nim blog może tętnic własnym oryginalnym życiem, które każda z was współtworzy budując EKO wspólnotę tego miejsca w sieci.
Wszystkie komentarze czytam z uśmiechem:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...