DEZODORANT W KULCE - ALTERRA


Kolejnym produktem jaki dla was recenzuje w tym miesiącu jest deo - balsam w kulce pod pachy o zapachu melisy lekarskiej i szałwii. W internecie dużo jest różnych opinii na temat tego produktu. Jedne są negatywne a inne pozytywne. Moja opinia dołączy do osób chwalących sobie ten naturalny dezodorant marki Alterra dostępnej w drogeriach Rossmann. Dezodorant ten posiada
następujące certyfikaty: 
  • BDIH Kontrollierte Natur - Kosmetik,
  • Vegan, 
  • ÖKO-TEST.
O wszystkich trzech organach certyfikujących przeczytacie w zakładce słowniczek.



 


Każda skóra zasługuje na indywidualną pielęgnację. Dzięki ożywczemu zapachowi melisy lekarskiej deo-balsam Alterra zapewnia długotrwałe uczucie świeżości przez cały dzień. Wyciąg z liści szałwii dostarcza skutecznej ochrony dzięki swoim właściwościom przeciwpotnym i przeciwzapalnym.


50ml szklana buteleczka zwieńczona jest tradycyjną kulką widoczną po odkręceniu zakrętki. Aplikacja deo-balsamu przebiega tak jak przy wszystkich dezodorantach tego typu czyli poprzez przecieranie pach kulką, która przekręcając się pokrywa nasza skórę produktem o konsystencji białego dość rzadkiego balsamu, który dość szybko się wchłania. Zapach jak najbardziej ziołowy zgodny z podaną nutą zapachową przez producenta.

SKŁAD:

Aqua, Alcohol*, Celulose, Glyceryl Caprylate, Zinc Ricinoleate, Glycerin, Xanthan Gum, Zinc Oxide, Hydrogenated Palm Glycerides, Melissa Officinalis Distillate*, Salvia Officinalis Water*, Hamamelis Virginiana Distillate*, Equisetum Arvense Leaf Extract*, Simmondsia Chinensis Oil*, Hydrogenated Lecithin, Parfum**, Citral**, Geraniol**, Citronellol**, Benzyl Benzoate**, Limonene**, Linalool**.

 * surowce pochodzące z uprawy kontrolowanej biologicznie
** z naturalnych olejków eterycznych

Dezodorant jest naturalny i nie zawiera żadnych szkodliwych substancji typu aluminium i innych, które często występują w tego typu kosmetykach. W składzie odnajdziemy m.in. wyciąg z melisy lekarskiej na bazie wodno-alkoholowej, włókna bambusowe, ester glicerynowy, rycynooleinian cynku, olej kokosowy, hydrolat szałwiowy, woda oczarowa, ekstrakt ze skrzypu, olejek z jojoby, lecytyna, mieszanina olejków eterycznych.
Surowce nie są pochodzenia zwierzęcego dlatego kosmetyk ten nadaje się dla wegan.

DZIAŁANIE:

Kiedy kupiłam swoje pierwsze opakowanie tego produktu byłam nim zachwycona! Po kilkunastu zastosowaniach pobiegłam do sklepu kupić kolejne opakowanie gdyż natrafiłam na promocje! Mniej więcej w połowie zawartości buteleczki ogarnęło mnie małe zwątpienie odnośnie tego kosmetyku ale jednak było to tylko przejściowe i ponowna fascynacja znów triumfowała. I w taki oto sposób stałam się posiadaczką trzeciego opakowania tego deo-balsamu. Opisze teraz moją już dość długą wierność do tego produktu. Jakiś rok temu odstawiłam tradycyjne dezodoranty w sprayu typu Nivea, Rexona itp. Niedługo po odstawieniu tych kosmetyków strasznie zaczęłam się pocić. Trwało to kilka dobrych miesięcy. Gruczoły potowe ograniczone przez tyle lat przez antyperspiranty nie mogły wydalić z organizmu potu, który pomaga w oczyszczaniu się organizmu z różnych toksyn. Dlatego okolice moich pach na ubraniach wyglądały jak wielkie mokre plamy. Antyperspiranty zastąpiłam naturalnymi delikatnymi dezodorantami m.in. Alterrą, która nie radziła sobie z taką potliwością ponieważ zadaniem tego kosmetyku nie jest blokada pocenia się jak w przypadku antyperspirantów. Kupiłam również ałun, który kompletnie nic nie robił dlatego szybko się zniechęciłam. Jednak po okresie wzmożonej potliwości stopniowo moje pocenie się ulegało zmniejszeniu. Na dzień dzisiejszy pocę się mało i rzadko! Więc teraz dezodorant Alterry daje rade! Mój organizm potrzebował czasu aby ustabilizować się na nowo. Są dni kiedy pocę się bardziej ale jest to związane ze zmianami hormonalnymi np. miesiączka itp. Wtedy czasem Alterra jest za słaba ale trudno oczekiwać od naturalnego dezodorantu, który ma bardzo łagodne działanie wielkich rezultatów. Jednak jesteśmy przyzwyczajeni do braku obecności potu a tak naprawdę to nic złego. Jeśli chodzi o nieprzyjemny zapach to m.in. bardziej intensywna nieprzyjemna woń towarzyszy nam gdy nasz tryb życia oraz sposób odżywiania jest nie zdrowy i nie właściwy. Dlatego odpowiednie żywienie się powinno stać się codziennością. Wtedy delikatne deo-balsamy powinny się sprawdzić! ale nim tak się stanie potrzeba czasu aby nasz organizm się oczyścił.

 CZY KUPIE TEN PRODUKT JESZCZE RAZ? 


To mój jak na razie prawdziwy MUST HAVE! Mam nawet zapas w domu tego deo-balsamu. Podbił moje serce! Polecam wszystkim, którzy chcą stosować naturalne i nieszkodliwe dezodoranty. Oczywiście osobom które borykają się z nadmierną potliwością nie będę zamydlać oczu i pisać, że wam pomoże bo to zbyt łagodny kosmetyk. Moje nadmierne pocenie po ok. pół roku ustało i teraz ten kosmetyk jest dla mnie idealny. A do nie wielkiej ilości potu już się przyzwyczaiłam i go polubiłam:) To przecież naturalne!

Literka na dziś to L :) Szczegóły zabawy znajdziecie TUTAJ.

28 komentarzy:

  1. mam wersję z psikaczem i kocham ten dezodorant. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze wiedzieć, muszę spróbować, bo nie chcę codziennie zatykać skóry antyperspirantami. Słyszałam gdzieś, że picie pokrzywy ogranicza potliwość, to mógłby być sposób w tym pierwszym okresie po odstawieniu antyperspirantu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może! Pokrzywa mnie interesuje pod kątem zdrowotnym i zamierzam ją w swoje życie wprowadzić. Ja się z potliwością męczyłam dość długo ale trzeba pamiętać iż także sposób odżywiania się ma istotny wpływ na nasze pocenie się oraz zapach potu. Jeśli będziemy nie zdrowo się odżywiać to nasz pot będzie nie ładnie pachniał i będzie bardziej intensywniy!

      Usuń
  3. ciekawy ;) jednak przy mojej nadmiernej potliwości chyba się nie sprawdzi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No raczej przy dużej potliwości nie ale można też nad tą ilością potliwością popracować jeśli nie wynika to z przyczyn tzw. naturalnych.

      Usuń
  4. moje słowo na L: lawenda-bo kojarzy mi się ze spokojem którego czasem brak a wiadomo jak jest w stresujących sytuacjach,zaczynamy się bardziej pocić ;(
    długo się zastanawiałam nad tą kulką,teraz jestem przekonana do kupna xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przy dużym poceniu kulka się nie sprawdzi ale jak pocisz się mało to powinna się sprawdzić :)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy, nigdy nie miałam, powiedziałabym, że LEKKI, jak letnia bryza;) I lekki to moje słowo...
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  6. wlasnie od dawna zastanawialam sie na kupnem tej kuleczki i chyba faktycznie sie na nia skusze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować bo cena nie jest wysoka nawet jeśli okaże się za słaby dla Ciebie.

      Usuń
  7. jakoś nie przepadam za Alterrą. lubię tylko ich szampony

    OdpowiedzUsuń
  8. nie pisz, że bez aluminium, bo "zinc oxide" to właśnie związek aluminium stosowany powszechnie w antyperspirantach, poza tym konserwant "benzyl benzoate", karta charakterystyki do wglądu tutaj: http://www.sigmaaldrich.com/MSDS/MSDS/DisplayMSDSPage.do?country=PL&language=pl&productNumber=B6630&brand=SIAL
    i nie wszystko co naturalne jest zdrowe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moich informacji wynika iż zinc oxide jest - tlenkem cynku ( w nazwie nie zawiera żadnego aluminium) a według zasad chemii tlenki powstają z połączenia cząsteczki tlenu i innego pierwiastka chemicznego. W tym wypadku cynku a nie aluminium. Tlenek Cynku to naturalny minerał występujący naturalnie w przyrodzie, ale także może być pozyskiwany sztucznie. Jest stosowany często w wielu produktach pielęgnacyjnych m.in dla dzieci i niemowląt, ale i nie tylko. Będąc w UE producentów kosmetyków obowiązuje ścisłe przestrzeganie praw względem stosowania środków bezpiecznych i nie szkodliwych zwłaszcza w produktach dla dzieci. Reguluje to m.in. Ustawa o kosmetykach oraz dyrektywa europejska. Tlenek Cynku oraz podobny tlenek tytanu są/były podejrzane o szkodliwość na organizm człowieka, ale jak dotąd nie spotkałam się z badaniami, które by to potwierdziły jednoznacznie. Owszem te tlenki mogą zagrażać życiu, ale w przypadku ich spożywania bądź wdychania. Nakładane miejscowo na skórę nie mają właściwości przenikania do organizmu przez skórę - badania tego nie wykazały. Nie wykazano także iż związki te są rakotwórcze. Możliwe jest natomiast miejscowe, powierzchniowe, podrażnienie skóry, ale taka reakcja może zajść u każdego przez wiele innych substancji nawet naturalnych - np. olejki czy ekstrakty naturalne itp. Nie zarzekam się iż tlenek cynku jest zupełnie bezpieczny, ale nie ma badań bezpośrednio wskazujących iż ten związek jest niebezpieczny dlatego jest dopuszczany w kosmetykach naturalnych a nawet certyfikowanych. Co to drugiego składnika Benzyl Benzoate – składnik występuje w postaci bezbarwnej, oleistej cieczy lub białej, twardej substancja o charakterystycznym, przyjemnym zapachu, środek nierozpuszczalny w wodzie, rozpuszczalny w eterze, alkoholu i chloroformie, stosowany najczęściej w perfumerii jako środek zapachowy i konserwujący obok takich jak: Limonene, Linalool, Citronellol, Geraniol, Coumarin, Citral itp. które także uznane są za szkodliwe, ale w dużych ilościach dlatego występują przy końcu składów także w wielu kosmetykach certyfikowanych tzw. eko, naturalnych czy organicznych. Te wszystkie związki mogą wywoływać podrażnienia czy stany alergiczne skóry. Co do tego iż nie wszystko co naturalne jest zdrowe zgadzam się z tobą :)

      Usuń
  9. Masz rację, zapędziłem się z tym zinc oxide..., przepraszam, usprawiedliwiam się wrodzoną nieufność do wszystkiego, co ktoś intensywnie rekomenduje :-) czytanie etykiet to ostatnio ma główna lektura i aż włos na głowie się jeży, gdy się czyta zawartość wielu "ekologicznych" produktów.
    BTW szkoda, ze altea o męskiej populacji nie pomyślała, zapach zbyt kwiatowy dla prawdziwego mężczyzny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto znać znaczenie poszczególnych składników w INCI, ale trudna to sztuka ze względu iż substancji jest cała masa. Ja często czytając skład natrafiam na surowce lub substancje zupełnie mi nie znane. Warto jednak chociaż wiedzieć o tych najważniejszych. Trzeba faktycznie być ostrożnym nawet kupując kosmetyk ekologiczny! Ja już nie raz się nacięłam i pewnie jeszcze nie raz mi się zdarzy. Może Alterra pomyśli o poszerzeniu oferty dla męskiego grona. Jak na razie jest tylko dostępny żel pod prysznic dla mężczyzn :)

      Usuń
  10. Miałam tylko odżywki ale widzę, że prezentuje się genialnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam tego typu kosmetyki, wypróbuję również!

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam, mam pytanie otóż sama odstawiłam jakieś półtora miesiąca temu antyperspiranty typu Rexona itd No i cóż potliwość potliwością od zawsze się nadmiernie pociłam więc to nie stanowi dla mnie problemu, aby jednak zlikwidować nieprzyjemny zapach stosuję mieszankę sody z olejem kokosowym. Moim problemem jest natomiast bardzo brzydkie przebarwienia pod pachami, teraz to się nasila i nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić. Jest lato, wakacje a ja wstydzę się założyć koszulkę na ramiączkach. Czy to jest normalne, czy to jest jakaś forma oczyszczania pach z wieloletniego używania dezodorantów? Czy ma Pani jakieś doświadczenie w tej materii? Czy miała Pani taki problem po odstawieniu antyperspirantów? Wiem, że post powstał rok temu, niemniej jednak mam nadzieję, że uzyskam odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie. Urszula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy te plamy występowały już wcześniej u ciebie podczas stosowania drogeryjnych antyperspirantów? Czy te zmiany pojawiły się zaraz po rozpoczęciu stosowania nowych produktów? Jeśli nigdy wcześniej nie pojawiały się takie plamy/przebarwienia to może mieć to związek z preparatami jakie stosujesz obecnie. Jeśli dochodzi do tego zaczerwienienie lub pieczenie/świąd to może to być objaw alergiczny, uczuleniowy być może na któryś z produktów np. sodę. Ciemne przebarwienia pod pachami często związane jest z częstą depilacją tych okolic najczęściej tradycyjną maszynką, która usuwając włosy podrażnia skórę, zdzierając naskórek, który nie jest w stanie podczas częstych zabiegów tego typu się odbudować i zregenerować, wówczas skóra pod pachami zaczyna przybierać nieestetyczny ciemniejszy odcień. Jeśli stosujesz często tą formę depilacji postaraj się odstawić lub przerzucić się na inny sposób usuwania owłosienia z tych okolic i zaobserwować czy coś się zmienia przez np. 2 tygodnie. Jeśli chodzi o oczyszczanie się organizmu po antyperspirantach w moim przypadku nie miałam problemów z przebarwieniami, ale każdy jest inny i u różnych osób może to przebiegać zupełnie inaczej. Jeśli po zastosowaniu różnych wariantów plamy nadal będą się pojawiać to być może jest to coś poważniejszego i warto będzie to skonsultować z dermatologiem lub lekarzem.

      Usuń
  13. Mam ochotę spróbować ale się waham :P, świetny kursor, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Jest mi niezmiernie miło za każdy komentarz! Dzięki nim blog może tętnic własnym oryginalnym życiem, które każda z was współtworzy budując EKO wspólnotę tego miejsca w sieci.
Wszystkie komentarze czytam z uśmiechem:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...